Pierwszy semestr dobiega końca
I tak zleciało prawie 4 miesiące nauki. Sesja się zbliża, chociaż dla mnie może oznaczać 3 tygodnie wolnego xD W październiku, gdyby ktoś mi powiedział, że będę zwolniona z egzaminu z chemii, nie uwierzyłabym. Nie piszę jedynego egzaminu jaki jest w pierwszym semestrze. W następnym tak nie będzie, z 4 przedmiotów mnie to czeka. Oczywiście będę się starać zmniejszyć tą liczbę i mam nadzieję, że mi się to uda. Jeśli wszystko poszło i pójdzie dobrze, bo przez ostatni tydzień miałam same kolokwia i zaliczenia, a czeka na mnie jeszcze propedeutyka leśnictwa i wiedza społeczna, to za 4 dni zakończy się dla mnie pierwszy semestr. Co oznacza powrót do domu! Moja sytuacja z ocenami nie prezentuję się źle, nie przewiduję warunku. Chociaż starsze roczniki straszą leśnictwem, a mi tak bardzo nie chce się na nie uczyć. Zaliczenie mam pojutrze i pewnie nie zasnę dopóki nie będę umiała. Ostatnio kolega policzył ile nas zostało z początkowej 86, a więc przed ostatnimi zaliczeniami jest nas ...